| Wątek: | marihuana |
|---|---|
|
marzenna
nowicjusz
postów: 3 Posted: |
proszę o pomoc, czy można wyczuć że dziecko pali marihuanę? |
|
KARO
moderator
postów: 1018 Posted: |
Można.![]()
|
|
marzenna
nowicjusz
postów: 3 Posted: |
w jaki sposób, czy jest to jakiś specyficzny zapach? |
|
kleopatra
nowicjusz
postów: 22 Posted: |
Marihuana na lekko słodkawy zapach. Osoba, która ją pali często ma przekrwione białka oczne, można też zauważyć zwiększony a nawet nadmierny apetyt. Możesz o tym poczytać w informacjach dotyczących narkotyków na tym portalu. |
|
Hefaren
moderator
postów: 561 Posted: |
Dokładnie tak jak Kleopatra napisała, tutaj masz linka z informacjami http://www.mona...e_id-31.html W zależności, jak długo pali w domu czy poza domem, pewne objawy można zauważyć. Natomiast pamiętaj ,że taka osoba zawsze się z tym kryje, by nic nie było widać. I właśnie dlatego tak wiele osób nie widzi żadnych objawów. Pozdrawiam. "chciałam unieść wszystkie nieszczęścia świata ludzi i zwariowałam ale czy od tego ? nie wiem..."
|
|
marzenna
nowicjusz
postów: 3 Posted: |
dzięki za odpowiiedź, niestety nie zauważyłam u syna takich objawów, moze raz wyczyłam od niego słodkawy zapach ale wtedy nie miałam jeszcze zadnych podejrzeń, robiłam mu test na wykrycie maruhuany ale dopiero po 21 dniach od momentu podejrzeń-nie wim czy to nie był już za długi okres, na forum wyczytałam, że test można oszukać, natomiat jeżeli chodzi o przekrwione oczy to można ukryć ślady za pomocą kropli do oczu- w tym momencie jestem głupia, rozmawialiśmy z nim ale nie wiem czy do niego to dotarło-wydaje mi się że nie, dlatego też szukam pomocy żeby pomóc też i jemu. |
|
magnola
moderator
postów: 762 Posted: |
Niestety? To znaczy, że wolałabyś widzieć te objawy? O czym z nim rozmawialiście i co miało do niego dotrzeć? W czym chcesz mu pomóc, jeśli z tego co piszesz, nawet nie wiesz czy pali? Niewiele łapię z tego o czym piszesz i o co Ci właściwie chodzi ![]() |
|
KARO
moderator
postów: 1018 Posted: |
Może zanim zacznie się komuś pomagać warto zorientować się, czy w ogóle problem istnieje, a jeżeli tak, to na czym on polega. Popsuć kontakty z dzieckiem jest bardzo łatwo, jeszcze łatwiej doprowadzić do całkowitej utraty zaufania obu stron. Rozumiem rodzicielskie obawy i ani trochę mnie one nie dziwią, ale ludzie, myślcie trochę. ![]()
|