<!-- [site-name] --> http://www.facebook.com/pages/Otwarty-Portal-Monaru/125951250767283
Witaj gość - dzisiaj jest czwartek, 09 września 2010, 

pamięci Marka

Biografia
Marka Kotańskiego
Historia Monaru
"Ty zaraziłeś ich
narkomanią"

"Daj siebie innym"

nasze menu

 strona główna
 nasze linki
 FAQ - pytania i odpowiedzi
 nasze pliki
 nasze bLogi
 nasza galeria
 nasza księga gości
 Nasz czat

kto jest na czacie

nasze placówki

Bullet5 ośrodki Monar
Bullet5 domy Markot
Bullet5 poradnie Monar
Bullet5 projekty Monaru

trochę wiedzy o...

 narkotykach
 narkomanii
 narkomania w literaturze
 narkomania w filmie

nasz najnowszy link

Click

Radio WNET - Warto żyć
Zapraszam do zapoznania się z akcją "Warto żyć" współorganizowaną przez Radio Wnet. W Polsce powszec...
odsłon:550

nasze linki ]

nasz bLogariusz

licznik odwiedzin

Dzisiaj:104
W tym miesiącu:4511
W tym roku:136069
Ogólnie:1675920

Od dnia 08-01-2002
Do dołu
z serii - dlaczego?
  • Posted: 03.09.2005, 14:27
    **nieznany użytkownik**
    zarejestrowany:
     grudzień 2004
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    postów:
    "Niektórzy przechodzą na drugą stronę lustra.
    Nie byli kochani.
    Nie byli wolni.
    Miłość i wolność to dwie nici, które
    wzajemnie się przeplatają
    i wiążą człowieka z rzeczywistością.
    Więź ta została przerwana.
    Lecz do końca jest nadzieja,
    że przyjaciel uwolni cię
    i poprowadzi na drogę ku miłości."

    Fragment ten znalazłam w książce "kokaina" - Barbary Rosiek.
    Zgadzam się z jej opinią, jej wnioskiem - że głównym powodem sięgania po narkotyk jest brak miłości...

    A jakie jest wasze zdanie?
  • Posted: 03.09.2005, 14:29
     
    Saphona
    oceń:
    nowicjusz nowicjusz
    zarejestrowany:
     październik 2004
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    30.07.06
    postów:
    26
    PS. Ten post dodałam ja - Safona :) Tylko w tzw. miedzy-czasie mnie wylogowało.
    Pozdrawiam!
  • Posted: 03.09.2005, 14:40
    **nieznany użytkownik**
    zarejestrowany:
     grudzień 2004
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    postów:
    nadmiar miłości też prowadzi do patologii i później te zakochane w sobie narcyzy nie potrzebują żadnej innej miłości oprócz swojej własnej.
  • Posted: 03.09.2005, 14:49
    **nieznany użytkownik**
    zarejestrowany:
     grudzień 2004
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    postów:
    [b]Nikt nie mówi o nadmiarze miłości, tylko o jej niedoborze!!
    Odpowiedź: TAK. Uważam, że brak miłości, akceptacji i wsparcia ze strony bliskich w dużej mierze jest przyczyną ucieczki od codzienności.
    Głęboko zakorzenione "nikt mnie nie kocha" jest dużo tragiczniejsze w skutkach niż "wszyscy mnie bardzo kochają", uwierz mi!!
  • Posted: 03.09.2005, 15:24
     
    jozefaa
    oceń:
    neofita neofita
    zarejestrowany:
     marzec 2005
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    26.08.10
    postów:
    795
    Myślę, że to napewno prawda. Osoby, które sięgają po różnego rodzaju niby wspomagacze / chodzi mi nie tylko o narkotyki, ale alkohol itp,/ cierpią na brak miłości. Chociaż pewnie nie kiedy wydaje się im tylko, że są nie kochani, bo zazwyczaj ich blescy są zabiegani i zbyt mało czasu spędzają z sobą. Myślę, że najważniejsza jest właśnie rozmowa, wtedy każda osoba właśnie czuje więź z rodziną i że są ważni- szkoda że tak późno sobie zdałem z tego sprawę.

    Musicie od siebie wymagać, nawet gdyby inni od was nie wymagali
    Jan Paweł II, częstochowa, 18.VI.1983

    Nie potrafi przebaczyć innym, kto sam nie zaznał przebaczenia.
    Jan Paweł II, Z przemówienia do młodzieży, Watykan, 1999 r.
  • Posted: 03.09.2005, 16:37
    **nieznany użytkownik**
    zarejestrowany:
     grudzień 2004
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    postów:
    Nie musisz być faktycznie niekochany żeby tak się czuć.. Uczucia okazuje się ciężko, a dla bardzo wrażliwych osób brak zrozumienia i zainteresowania=brak miłości.
  • Posted: 03.09.2005, 21:04
       
    KARO
    oceń:
    moderator moderator
    zarejestrowany:
     wrzesień 2004
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    07.09.10
    postów:
    1027
    Nadmiar miłości lub jej brak... Jedno i drugie może poważnie skrzywdzić najsilniejszych...



  • Posted: 03.11.2005, 20:13
    **nieznany użytkownik**
    zarejestrowany:
     grudzień 2004
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    postów:
    to ciekawe stwierdzenie bo u mnie jest na odwrót ja pochodze z patologicznej rozbitej przez alkochol rodziny /i nawet nie pale papierosów nie mam nałogów a mó 5letni partner miał kochajacych go rodziców od 15 roku zycia zachorował na cukrzyce matka poswieciła kariere zawodowa i została w domu aby sie nim zajmowac rodzina bogata wspaniali czuli ludzie i co.....bierze od 18 roku zycia dozylnie amfe pali maryche wiec gdzie tu prawda o niedoborze miłości czułości i okazywaniu uczuć????
  • Posted: 04.11.2005, 20:21
     
    Kawa_z_mlekiem
    oceń:
    neofita neofita
    zarejestrowany:
     sierpień 2005
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    22.12.07
    postów:
    361
    To chyba dla każdego jasne, że osoby pochodzące z rodzin patologicznych mają większe skłonności do ucieczki przed rzeczywistością.. Jednak narkomania nie wybiera sobie ofiar w sposób możliwy do przewidzenia, nie kieruje się jakimkolwiek schematem, itp... Gdyby tak było to wszyscy mielibyśmy problem z głowy, bo już dawno zostałaby wyeliminowana!
    Mówiąc krótko: po narkotyki sięgasz gdy nie jesteś w stanie wytrzymać w otaczającej Cię rzeczywistości lub z ciekawości, dla towarzystwa.. Zaspokajasz ciekawość, dotrzymujesz kolegom kroku ale przy okazji już wiesz jak dobrze może być. Po drugie przełamujesz barierę. Problemy zauważasz później, gdy już się okrutnie spiętrzą.


    "Umiera się na wiele sposobów: z miłości, z tęsknoty, z rozpaczy, ze zmęczenia, z nudów, ze strachu. Nie dlatego, by przestać żyć, lecz po to, by żyć inaczej."
Otwarty Portal Monaru
webmaster Mariusz Janiszewski