<!-- [site-name] --> http://www.facebook.com/pages/Otwarty-Portal-Monaru/125951250767283
Witaj gość - dzisiaj jest czwartek, 09 września 2010, 

pamięci Marka

Biografia
Marka Kotańskiego
Historia Monaru
"Ty zaraziłeś ich
narkomanią"

"Daj siebie innym"

nasze menu

 strona główna
 nasze linki
 FAQ - pytania i odpowiedzi
 nasze pliki
 nasze bLogi
 nasza galeria
 nasza księga gości
 Nasz czat

kto jest na czacie

nasze placówki

Bullet5 ośrodki Monar
Bullet5 domy Markot
Bullet5 poradnie Monar
Bullet5 projekty Monaru

trochę wiedzy o...

 narkotykach
 narkomanii
 narkomania w literaturze
 narkomania w filmie

nasz najnowszy link

Click

Radio WNET - Warto żyć
Zapraszam do zapoznania się z akcją "Warto żyć" współorganizowaną przez Radio Wnet. W Polsce powszec...
odsłon:550

nasze linki ]

nasz bLogariusz

licznik odwiedzin

Dzisiaj:99
W tym miesiącu:4506
W tym roku:136064
Ogólnie:1675915

Od dnia 08-01-2002
Do dołu
Córka w osrodku - Ariana.
  • Posted: 12.04.2007, 20:55
     
    Ariana
    oceń:
    nowicjusz nowicjusz
    zarejestrowany:
     kwiecień 2007
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    15.04.07
    postów:
    2
    Jestem tu pierwszy raz. Dzisiaj zawieźliśmy córkę do ośrodka w Ozorkowie.Było ciężko...i nadal jest....Jesteśmy pełni strachu czy wytrzyma, ale i nadziei,że jednak jej się uda.To ostatnia szansa dla niej i dla nas. Jak tam jest, może ktoś z Was tam był? A może teraz jest?
    Da się to przetrwać i żyć normalnie?

    Pozdrawiam
    Ari
  • Posted: 13.04.2007, 06:42
     
    majka
    oceń:
    monarowiec monarowiec
    zarejestrowany:
     czerwiec 2005
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    01.10.07
    postów:
    96
    Witaj Ariano!
    Rozumiem, że jesteście pełni strachu, ale myślcie pozytywnie. Początki zapewne są trudne dla wszystkich - myślę o rodzicach tutaj i córce tam. Ale wierz mi, obojętnie gdzie by nie była, w jakimkolwiek ośrodku fachowcy Jej pomogą. Mój syn jest w ośrodku już rok - w Zapowiedniku i jest dobrze! Miał dwie zniżki ale wierzę głęboko terapeutom, którzy tam są, za syna trzymam kciuki i wspieram dobrym słowem icon_smile Trzymam się tego, że znalazł się w odpowiednim miejscu i idzie do przodu - czasami małymi kroczkami - ale do przodu.
    Pozdrawiam cieplutko icon_smile
  • Posted: 13.04.2007, 16:26
     
    jozefaa
    oceń:
    neofita neofita
    zarejestrowany:
     marzec 2005
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    26.08.10
    postów:
    795
    Witam Cię Adrano serdecznie. Wiem co czujecie teraz. Jaką wielką pustkę macie w głowiei strach. Ja też to kiedyś z żoną przeżywalismy. Nasz syn też jest narkomanem i podobnie jak syn Majki 16 miesięcy był w Zapowiedniku na leczeniu. Nie ukończył tam terapii bo jest to ośrodek długoterminowy 24 miesięczny i w końcu nie wytrzymałmiał dopiero 17 lat jak trafił do ośrodka. Ale mimo to przez te 16 miesięcy wiele się nauczył. Potem po dłuższym czasie abstynencji zapalił jednak trawę i poszedł na 8 tygodniowy krótkoterminowy do Torunia. Radzi sobie teraz chociaż ma i gorsze chwile lecz nie ćpa. Więc jak narazie dobrze się wszystko zapowiada. Bardzo dobrze że córka jest w ośrodku. Tylko Wy musicie Ją kochać naprawdę twardą miłością. http://www.opok..._milosc.html jest to link doartykółu na temat trudnej miłości w sytuacjach skrajnych. warto poczytać! Będzie miała zniżki i będzie chciala opuścić ośrodek bo tak się dzieje często ale nie możecie Je dać nawet cienia nadziei że pozwolicie Jej na to aby opuściła ośrodek przed ukończeniem leczenia. My się złamalismy za 3 czy 4 razem i nie ukończył. Lecz była to zima i wywalony był i spakowany na mrozie na sniegu to go zabraliśmy. I dawał sobie radę na poczatku ale nie ukończona terapia dała znać o sobie i w końcu zapalił jak juz pisałem. Musicie w pełni zaufać terapeutom. I teraz jak już trochę z Was zejdzie napięcie odpocznijcie bo zapewne jesteście wykończeni. Córka ma tam pełną opiekę i wszystko co będzie miała robić to dla Jej dobra. Jak by złamała jakąś zasadę i np. zadzwoniła do Was bez pozwolenia to natychmiast trzeba powiadomić o tym Jej terapeutę. To dla Jej dobra. Nie może mieć żadnych furtek. Będzie dobrze. Nasz syn ma teraz 20 lat i w ośrodku zrobił średnią szkołe LO. Po wyjściu zaliczał ostatnie egzaminy. Teraz chce zdawać maturę. Czy zda nie wiem okaże się. ale to nie jest w pewnym sensie aż takie ważne . Ważne że ma jakis tam cel do którego małymi kroczkami dąży. Będzie dobrze tylko spokojnie i zaufajcie terapeutom. Pozdrawiam i wielu sił zyczę.
    Ten link to o Ozorkowie można się trochę dowiedzieć http://www.mona...l/newsy.html



    napisany przez: jozefaa, 13-04-2007 - 17:37

    Musicie od siebie wymagać, nawet gdyby inni od was nie wymagali
    Jan Paweł II, częstochowa, 18.VI.1983

    Nie potrafi przebaczyć innym, kto sam nie zaznał przebaczenia.
    Jan Paweł II, Z przemówienia do młodzieży, Watykan, 1999 r.
  • Posted: 14.04.2007, 21:14
     
    Ariana
    oceń:
    nowicjusz nowicjusz
    zarejestrowany:
     kwiecień 2007
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    15.04.07
    postów:
    2
    Dziękuję Wam za słowa otuchy, to teraz dla mnie i męża bardzo ważne.Dzisiaj dzwoniliśmy do ośrodka i na razie jest spokojnie.Wiem ,że to może się zmienić w każdej chwili ,ale choć w takich momentach wraca nadzieja że może wytrwa następne dni i następne....
    Pozdrawiam Was i dziękuję raz jeszcze
    Ari
  • Posted: 16.04.2007, 11:25
     
    majka
    oceń:
    monarowiec monarowiec
    zarejestrowany:
     czerwiec 2005
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    01.10.07
    postów:
    96
    Kochana Ari!
    Trzymajcie się, wspierajcie i nie dajcie się złym, czarnym myślom... Teraz może byc tylko dobrze! Córka jest w dobrych rękach!
    Teraz pomyśl o sobie i reszcie rodziny. Odpocznij ... zobaczysz będzie dobrze, zaufaj terapeutom i uwierz w to, że córka stanie na nogach, czeka ją ciężka i trudna praca nad sobą, ale zobaczysz będzie dobrze!
Otwarty Portal Monaru
webmaster Mariusz Janiszewski