<!-- [site-name] --> http://www.facebook.com/pages/Otwarty-Portal-Monaru/125951250767283
Witaj gość - dzisiaj jest piątek, 30 lipca 2010, 

pamięci Marka

Biografia
Marka Kotańskiego
Historia Monaru
"Ty zaraziłeś ich
narkomanią"

"Daj siebie innym"

nasze menu

 strona główna
 nasze linki
 FAQ - pytania i odpowiedzi
 nasze pliki
 nasze bLogi
 nasza galeria
 nasza księga gości
 Nasz czat

kto jest na czacie

nasze placówki

Bullet5 ośrodki Monar
Bullet5 domy Markot
Bullet5 poradnie Monar
Bullet5 projekty Monaru

trochę wiedzy o...

 narkotykach
 narkomanii
 narkomania w literaturze
 narkomania w filmie

nasz najnowszy link

Click

Radio WNET - Warto żyć
Zapraszam do zapoznania się z akcją "Warto żyć" współorganizowaną przez Radio Wnet. W Polsce powszec...
odsłon:421

nasze linki ]

nasz bLogariusz

licznik odwiedzin

Dzisiaj:408
W tym miesiącu:14563
W tym roku:117984
Ogólnie:1657835

Od dnia 08-01-2002

Przejdź do strony: [-1] 1 - 2 - 3 - 4 [+1]

Do dołu
Proszę o informacje o ośrodkach.
  • Posted: 01.02.2009, 20:24
     
    slaw60
    oceń:
    domownik domownik
    zarejestrowany:
     grudzień 2008
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    12.02.10
    postów:
    59
    Hefaren to mi się podoba icon_cool
  • Posted: 01.02.2009, 20:25
       
    magnola
    oceń:
    moderator moderator
    zarejestrowany:
     marzec 2005
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    29.05.10
    postów:
    762
    Ja polecam Monar w Krakowie-Pleszowie. Ludzki ośrodek - to zapewnienie jednego z moich terapeutów i ludzi, którzy się tam leczyli i znam kilka osób, które do dziś nie biorą.



    nie polemizuj z idiotą - najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a później pobije doświadczeniem

    WT
  • Posted: 01.02.2009, 21:36
       
    KARO
    oceń:
    moderator moderator
    zarejestrowany:
     wrzesień 2004
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    26.07.10
    postów:
    1018
    kleopatraWidzę, że posiadłaś wszelką wiedzę na temat narkomanii i znasz doskonale wszystkie wszystkie ośrodki . Stoimy po dwóch stronach barykady ja walczę o swoje dziecko a ty zdaje mi się do niedawna walczyłaś ze swoimi rodzicami.


    Hehe, tak się składa, że nie miałam takiej potrzeby, ani nie mam jej także teraz. Poszłam do ośrodka z własnej woli wiedząc, na co się porywam. Miło mi także iż sądzisz, że posiadam wszelką wiedzę na temat narkomanii. Mimo, iż mi to pochlebia, pozwolę sobie się z Tobą nie zgodzić.

    kleopatraten slogan kojarzy mi się tylko z jedną Brzezinką - koło Oświęcimia.


    To ja proponuję niewielkie rozszerzenie horyzontów. Skojarzenie jest słuszne, ale skoro:

    kleopatraZ narkomanią syna walczę już trzeci rok i co nieco wiem co to jest i jak się postępuje z narkomanem.


    Więc powinnaś także wiedzieć, na czym polegają metody leczenia w placówkach zamkniętych. Chwali się, że poznajesz wroga, ale ważne są też metody walki.

    Może się mylę, ale wydaje mi się, że odbierasz wypowiedzi moje czy Magnoli jako atak. Jeżeli chcesz walczyć o swoje dziecko - ok, ale daj sobie coś powiedzieć, bo ośli upór do niczego nie prowadzi.

    slaw60(ale tak to jest jak BABY się zejdą)


    Rzekł samiec i zamilkł, rozumiejąc bezsens swoich sądów icon_lol

    slaw60Karo i Magnola może opowiecie o innych ośrodkach które znacie ,a nie będziecie się "wymądrzać".....(bez urazy)


    Powiedzieć cokolwiek mogłabym na temat ośrodków takich jak Gracze, Zbicko, czy Majdan Kozic Dolnych (ten ostatni niestety nie z własnego doświadczenia, ale od osoby zaufanej, która się tam nie leczyła). Wszystkie są moim zdaniem miejscami dobrymi dla osób które chcą walczyć o swoje zdrowie, oprócz pracy, która tak przeraża Kleopatrę pozwalają także na rozwijanie swoich zainteresowań (np. Gracze mają, a przynajmniej miały grupę teatralną, w Zbicku można dołączyć do bębniarzy, a w Majdanie szkolić się we wschodnich sztukach walki, o ile mnie pamięć nie zawodzi).

    NIe wspominam o tych miejscach z prostego powodu: dyskusja była prowadzona na temat Brzezinki, poza tym moim skromnym zdaniem ośrodki znane przeze mnie nie są idealnym miejscem dla nieletniego, który swoją "przygodę" z leceniem dopiero zaczyna. Ale to jest tylko i wyłącznie moje zdanie, którym nie należy się kierować przy wyborze placówki. Od tego są terapeuci.




  • Posted: 01.02.2009, 22:12
     
    slaw60
    oceń:
    domownik domownik
    zarejestrowany:
     grudzień 2008
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    12.02.10
    postów:
    59
    Witam Karo.
    slaw60(ale tak to jest jak BABY się zejdą)


    Rzekł samiec i zamilkł, rozumiejąc bezsens swoich sądów icon_lol

    DZIĘKI .podobno ... mowa jest srebrem ,a milczenie złotem...bez urazy. icon_wink
    też mógłbym się obrazić o samca ....
    POZDRAWIAM
    ps. kiedyś się pytałem o MAKONDO i nic...
  • Posted: 01.02.2009, 22:21
     
    jozefaa
    oceń:
    neofita neofita
    zarejestrowany:
     marzec 2005
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    28.07.10
    postów:
    787
    Cała druga wojna światowa i okres stalinowski się tu znajdzie bo to same obozy były hi hi. Pozdrawiam Was. icon_wink

    Musicie od siebie wymagać, nawet gdyby inni od was nie wymagali
    Jan Paweł II, częstochowa, 18.VI.1983

    Nie potrafi przebaczyć innym, kto sam nie zaznał przebaczenia.
    Jan Paweł II, Z przemówienia do młodzieży, Watykan, 1999 r.
  • Posted: 01.02.2009, 22:49
       
    KARO
    oceń:
    moderator moderator
    zarejestrowany:
     wrzesień 2004
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    26.07.10
    postów:
    1018
    slaw60DZIĘKI .podobno ... mowa jest srebrem ,a milczenie złotem...bez urazy. icon_wink
    też mógłbym się obrazić o samca ....
    POZDRAWIAM
    ps. kiedyś się pytałem o MAKONDO i nic...


    Ależ ja się nie obraziłam, tylko szczerze ubawiłam icon_biggrin Nadajemy widzę na innym poziomie abstrakcji icon_razz

    A Makondo masz teraz, nagroda za cierpliwość icon_cool

    BTW: Mowa jest srebrem a milczenie jest owiec icon_cool




  • Posted: 01.02.2009, 22:54
     
    Hefaren
    oceń:
    moderator moderator
    zarejestrowany:
     listopad 2004
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    18.05.10
    postów:
    561
    No to teraz możemy już faktycznie wrócić do tematu icon_smile



    "chciałam unieść wszystkie nieszczęścia świata ludzi i zwariowałam ale czy od tego ? nie wiem..."
    *
    Regulamin Forum
    http://img25.imageshack.us/img25/197/kotekeo0yz3wh4.jpg
  • Posted: 02.02.2009, 07:36
     
    Sublime
    oceń:
    nowicjusz nowicjusz
    zarejestrowany:
     maj 2008
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    08.04.09
    postów:
    25
    Guda - ze względu na wiek Twojej córki, to Matarnia w Gdańsku - osoby tam mają nie więcej niż chyba 21 lat i z tego co wiem bardzo dobra kadra. Osobiście, będąc z kilku ośrodkach z każdego coś wziąłem i każdy z nich jest dla mnie dobry. Kazuń Bielany k/W-wy - wspaniała kadra, mała społeczność i zasady bez "psychiatryka", Różewiec - kadra też super, nie ma dąciążeń ale można łatwo wylecieć za jakikolwiek objaw agresji (np. za rzucanie w zabawie laczkiem...) no i są świnki i krówki (córa mogłaby nauczyć się doić ręcznie krowy icon_wink ), latem cudowne miejsce - blisko największe jeziora na mazurach, Wandzin k/Chojnic- miejsce któremu najwięcej zawdzięczam, dla jednych ciężki dla mnie sprawiedliwy - nic z klucza, ciężko z niego wylecieć, bo nie każą za objawy choroby tylko wszystko jest rozpatrywane indywidualnie, masa kursów, dużo terapii no i moi guru pan J. i pani B. icon_wink Do Wandzina (nigdy nie ukrywałem) mam największy sentyment bo najwięcej mnie nauczył i najwięcej do mnie tam dotarło - w każdym z nich po pewnym czasie jest obowiązek nauki albo pracy poza ośrodkiem. Pozdrawiam i good luck.



    napisany przez: Sublime, 02-02-2009 - 08:38
  • Posted: 02.02.2009, 19:02
     
    kleopatra
    oceń:
    nowicjusz nowicjusz
    zarejestrowany:
     styczeń 2009
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    03.02.10
    postów:
    22
    Droga Magnolo, trudno nie odebrać tego co napisałaś jako atak skoro krytykowałaś wszystko co napisałam. Ja pisałam o swoich doświadczeniach z ośrodkami a Ty wszystko poddawałaś w wątpliwość i w moim odczuciu chciałaś "zabłysnąć" wiedzą. Od jakiegoś czasu regularnie zaglądam na portal Monaru i widzę jak są traktowane wypowiedzi "nowicjuszy". Wybacz ale to, że ktoś jest "nowy" wcale nie oznacza jego niewiedzy. Choroba syna nauczyła mnie jednak pokory wobec życia i tego co ono nam przynosi. Wyznaję zasadę, że wszystko w życiu po coś jest nam dane a zatem Twoja krytyka również czemuś ma służyć. Zazdroszczę Twoim rodzicom, że nie musieli uświadamiać Ci konieczności leczenia. Mnie nie było to dane być może dlatego, że mój syn miał wtedy tylko 15 lat i był w fazie fascynacji narkotykami. Teraz jest już 14 miesięcy w leczeniu i wszystko zmierza w dobrym kierunku.
  • Posted: 02.02.2009, 20:09
       
    magnola
    oceń:
    moderator moderator
    zarejestrowany:
     marzec 2005
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    29.05.10
    postów:
    762
    Wątpliwości to nie atak i zawsze są do wyjaśnienia. Czasem piszę ostro i czasem czemuś to służy icon_smile A moi rodzice faktycznie nie uświadamiali mi konieczności leczenia, bo myśleli, że wystarczy po prostu nie brać więc prędzej czy później sama musiałam do tego dojść, zajęło mi to 12 lat żeby przy kolejnej próbie leczenia utrzymać się jak na razie pół roku w abstynencji. Ale moi rodzice przeszli ze mną piekło, moje skręty, łapanie mnie na tym jak sobie podaje dożylnie, strzykawki i igły w domu, padaczkę, dzwonienie na pogotowie żeby mnie ratować, kradzieże, oszustwa, manipulacje, a przede wszystkim patrzenie jak na raty na własne życzenie umiera ich jedyna córka. Ale też myślę, że wszystko w życiu jest nam dane, jest po coś (jak nie po coś to przynajmniej można wyciągnąć jakieś wnioski) i jest do przejścia, chociaż czasem brak wiary i nadziei w tym przeszkadza. I cieszę się, że są rodzice tacy jak Ty Kleopatra, którzy próbują pomóc dzieciom, angażują się i interesują tematem. Życzę powodzenia.



    nie polemizuj z idiotą - najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a później pobije doświadczeniem

    WT
  • Posted: 02.02.2009, 20:23
     
    Skuld
    oceń:
    rezydent rezydent
    zarejestrowany:
     grudzień 2004
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    27.07.10
    postów:
    131
    Chyba nikt jeszcze nie wspomniał o ośrodku Monaru w Łodzi/Ozorkowie. Nie będę oceniać tam skuteczności leczenia bo nie mam do tego prawa po moim zbyt krótkim pobycie, ale pierwsze wrażenie dobre i jak ktoś nie lubi być odcięty od świata to było to dla niego dobre miejsce ( tzn. mieć kontaktu "namacalnego" z tym co na zewnątrz np. ja po kilku dniach już byłam w pracy w ogrodzie botanicznym i szorowałam ściany ;) .

    A teraz zagadka:

    Czym różni się pobyt osoby pełnoletniej i niepełnoletniej w ośrodku leczenia uzależnień? Kto ponosi za niepełnoletnich wychowanków odpowiedzialność i dlaczego w takim razie osoby za nich odpowiedzialne mają obowiązek zgłosić ucieczke wychowanka policji? Faktycznie, trudne.
  • Posted: 03.02.2009, 21:30
     
    guda
    oceń:
    nowicjusz nowicjusz
    zarejestrowany:
     styczeń 2009
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    19.04.09
    postów:
    10
    Dziękuję WSZYSKIM za informacje i kontakt ze mną. Jeśli nawet nie piszecie o ośrodkach to i tak bardzo mi pomagają wpisy. Nie czuję się tak bardzo samotna. Cały czas stoję w miejscu. Córka dostała drugi tydzień na sprawdzenie się i kolejny tydzień zawaliła. Tylko w ciągu tygodnia trzy noce nie była w domu, dwa razy testy pozytywne i raz przyszła pod wpływem alkoholu. W czwartek zanoszę wniosek do sądu i czekam na sprawę, chociaż córka zarzeka się, że 22 marca idzie do ośrodka. Będę dzieliła się z Wami postępami całej sprawy. Pozdrawiam.
  • Posted: 04.02.2009, 21:17
       
    marianówek
    oceń:
    nowicjusz nowicjusz
    zarejestrowany:
     marzec 2008
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    04.02.09
    postów:
    2
  • Posted: 05.02.2009, 06:20
     
    slaw60
    oceń:
    domownik domownik
    zarejestrowany:
     grudzień 2008
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    12.02.10
    postów:
    59
    SAN DAMIANO Chęciny woj .Świętokrzyskie prowadzą go franciszkanie
  • Posted: 05.02.2009, 18:20
     
    kleopatra
    oceń:
    nowicjusz nowicjusz
    zarejestrowany:
     styczeń 2009
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    03.02.10
    postów:
    22
    Nie wiem czy sąd pomoże Ci w rozwiązaniu problemu. Nasz syn miał sądowy nakaz leczenia, mało tego miał nakaz doprowadzenia do ośrodka przez policję i wiesz co zrobił, opuścił ośrodek po trzech godzinach. Być może Twoja córka potraktuje poważnie sprawę i zacznie się leczyć. Moim zdaniem więcej zdziałasz swoją konsekwencją tym, że jeśli coś powiesz to dotrzymasz słowa i tak właśnie zrobisz. Najpierw my rodzice musimy dojrzeć do tego żeby nasze dzieci leczyły się w pełnym tego słowa znaczeniu a potem dojrzeją do tego nasze dzieci. To ciężka choroba ale leczy się ją inaczej niż inne, zbytnia troska tu nie pomoże. Nie wierz swojej córce w to co mówi, bo ona manipuluje Tobą . Robi to nie dlatego ,że jest zła tylko dlatego , że jest chora i trudno od niej wymagać zdrowego myślenia. Wiem co niektórzy sądzą, że to musi być jej decyzja itd. ale ja osobiście nie znam żadnego narkomana, który z własnej woli zaczął się leczyć. Być może dorosły narkoman sam podejmie decyzję o leceniu. Małolatom trzeba pomóc aby dostrzegli swój problem, coś wiem na ten temat. Mój syn obecnie 17 latek jest już 14 miesięcy w terapii, ale na początku było ciężko.
    Życzę wytrwałości.

Przejdź do strony: [-1] 1 - 2 - 3 - 4 [+1]

Otwarty Portal Monaru
webmaster Mariusz Janiszewski