<!-- [site-name] --> http://www.facebook.com/pages/Otwarty-Portal-Monaru/125951250767283
Witaj gość - dzisiaj jest piątek, 30 lipca 2010, 

pamięci Marka

Biografia
Marka Kotańskiego
Historia Monaru
"Ty zaraziłeś ich
narkomanią"

"Daj siebie innym"

nasze menu

 strona główna
 nasze linki
 FAQ - pytania i odpowiedzi
 nasze pliki
 nasze bLogi
 nasza galeria
 nasza księga gości
 Nasz czat

kto jest na czacie

nasze placówki

Bullet5 ośrodki Monar
Bullet5 domy Markot
Bullet5 poradnie Monar
Bullet5 projekty Monaru

trochę wiedzy o...

 narkotykach
 narkomanii
 narkomania w literaturze
 narkomania w filmie

nasz najnowszy link

Click

Radio WNET - Warto żyć
Zapraszam do zapoznania się z akcją "Warto żyć" współorganizowaną przez Radio Wnet. W Polsce powszec...
odsłon:421

nasze linki ]

nasz bLogariusz

licznik odwiedzin

Dzisiaj:397
W tym miesiącu:14552
W tym roku:117973
Ogólnie:1657824

Od dnia 08-01-2002

Przejdź do strony: [-1] 1 - 2 - 3 [+1]

Do dołu
Mam problem z lekami, proszę o pomoc
  • Posted: 06.07.2009, 20:51
     
    lechu
    oceń:
    nowicjusz nowicjusz
    zarejestrowany:
     lipiec 2009
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    11.07.09
    postów:
    10
    Spoko, nie spodziewam się współczucia bo sam doprowadziłem do tej sytuacji. Jeśli chodzi o szpan to wcale nie jest to chciałem osiągnąć -za stary jestem na to a jeżeli już miało być to moim celem to popisałbym na forum HR a nie tutaj. Czepiasz się tego, że podałem nazwy leków i substancji z którymi mam problem przecież o to w końcu chodzi by opisać w miare dokładnie sytuacje w której się człowiek znajduje, jeśli się myle to niech mnie ktoś sprostuje.
    Nigdy nie brałem Hery a przecież podbno ona jest "elo" i całe szczęśćie, że jestem tylko słaboopiatowym ćpunem aptecznym i właśnie dlatego nie pójde na leczenie zamknięte w dodatku jestem z małego miasta -gdzie wszyscy się znają i w tej sytuacji byłbym poniekąd przekreślony z doklejoną etykietką ćpuna.
    Zastanawiam się nad wizytą prywatnie u Psychiatry w Poradni ds uzależnień, nie wiem czy to jest dobry pomysł ale jak wspomniałaś faktycznie życie na ciągłym "dupościsku" jest chujowe, poczekam kilka dni jeśli będzie ciężko to na pewno się wybiore do tego lekarza.
    mimo wszystko pozdraiwam
  • Posted: 06.07.2009, 21:09
     
    slaw60
    oceń:
    domownik domownik
    zarejestrowany:
     grudzień 2008
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    12.02.10
    postów:
    59
    Lechu.
    "jestem z małego miasta -gdzie wszyscy się znają i w tej sytuacji byłbym poniekąd przekreślony z doklejoną etykietką ćpuna."
    żyjesz dla miasta ,czy dla siebie?sądzisz ,że ktoś się Tobą przejmuje?człowieku dzisiaj każdy patrzy na siebie i każdy ma Cię gdzieś...nie patrz na to co inni powiedzą ,a weż się za siebie ,żeby "tobie było dobrze ze sobą "... możesz chodzić na terapię ( do innej miejscowości ) i nikt o tym nie będzie wiedział , pytanie :tylko czy Ty chcesz coś zmienić?
    POZDRAWIAM SERDECZNIE
  • Posted: 06.07.2009, 21:29
       
    KARO
    oceń:
    moderator moderator
    zarejestrowany:
     wrzesień 2004
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    26.07.10
    postów:
    1018
    lechuCzepiasz się tego, że podałem nazwy leków i substancji z którymi mam problem przecież o to w końcu chodzi by opisać w miare dokładnie sytuacje w której się człowiek znajduje, jeśli się myle to niech mnie ktoś sprostuje.


    Po pierwsze, nie czepiam się, jedynie pozwoliłam sobie zauważyć. Po drugie, to co robisz jest bez sensu, co najwyżej szczeniakom tutaj zaglądającym wyjaśnisz, co kupić w aptece, żeby kopało. Wybacz, ale dla mnie jest logiczne, że jak piszesz "idę po mak" to kur*a nie planujesz piec ciasta, ani malować panoramy Monte Cassino. Ludzie tutaj są mądrzejsi, niż Ci się wydaje.

    slaw60tylko czy Ty chcesz coś zmienić?


    Slaw, wiesz przecież, że każdy pretekst jest dobry, żeby nic nie zmieniać. Bo co sąsiedzi powiedzą, bo ksiądz z ambony opieprzy, bo foka z gospodarstwa obok nie będzie się ze mną zadawać jak sie dowie, że chodzę do "lekarza od czubków". Małomiasteczkowa mentalność.

    A na koniec taki zabawny akcent:

    lechuNigdy nie brałem Hery a przecież podbno ona jest "elo"


    Elo?! Sorry, z jakiego ty rejonu Polski jesteś? Bo wiesz, całe życie "elo" to mówiłam spotykając kogoś znajomego, a mieszkam już w którymś mieście.

    Tak poza tym, to co to znaczy, że "hera jest elo"? Fajna? Niedobra? Nie wiem, obciachowa? Niezdrowa? Weź to może wytłumacz, bo będzie prowokować głupie pytania. Wyrażenie gorsze niż z gwary śląskiej, za ch*j nie wiadomo, o co kaman.


    Buah, elo ziom.



  • Posted: 06.07.2009, 22:36
     
    Hefaren
    oceń:
    moderator moderator
    zarejestrowany:
     listopad 2004
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    18.05.10
    postów:
    561
    Dobrze już, wróćmy do pomocy. icon_smile


    Ja powtarzać już nie będę. Ludzie już wszystko napisali i mają całkowitą rację. Uzależnienie to uzaleźnienie, samo nie przejdzie w koncu to nie grypa. Zrób wszystko by walczyc o siebie udaj się do proponowanych poradni uzależnienień, bądź psychiatry - nawet prywatnie jak wyżej napisałeś. Na pewno nie zaszkodzi, a siedzenie w domu i zmaganie się z próbą czasu (wytrzymam czy nie) generalnie żadnego efektu nie daje.

    Pozdrawiam.



    napisany przez: Hefaren, 07-07-2009 - 08:52



    "chciałam unieść wszystkie nieszczęścia świata ludzi i zwariowałam ale czy od tego ? nie wiem..."
    *
    Regulamin Forum
    http://img25.imageshack.us/img25/197/kotekeo0yz3wh4.jpg
  • Posted: 07.07.2009, 12:34
       
    magnola
    oceń:
    moderator moderator
    zarejestrowany:
     marzec 2005
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    29.05.10
    postów:
    762
    Nie musisz iść od razu na leczenie zamknięte. O terapii ambulatoryjnej nie słyszałeś? Chodzisz na spotkania z terapeutą, jeśli chcesz i jest taka możliwość też na grupę, do tego psychiatra raz na miesiąc - ja chodzę na taką terapię w Krakowie i przyjeżdżają też ludzie z małych miast z podobnych powodów , o których Ty piszesz. Jak się chce to się znajdzie wyjście, a jak ty masz chcesz po maki zapierdalać w pole to już nie tylko antidol i przydałaby Ci się terapia. Na dupościsku daleko się nie zajedzie.



    nie polemizuj z idiotą - najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a później pobije doświadczeniem

    WT
  • Posted: 07.07.2009, 14:34
     
    lechu
    oceń:
    nowicjusz nowicjusz
    zarejestrowany:
     lipiec 2009
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    11.07.09
    postów:
    10
    No to fizycznie już chyba mi przeszło ale wczoraj to strasznie mnie nosiło, dziwie się bo zawsze skręt pojawiał się póżniej i trwał dłużej a teraz już wieczorem po wzięciu ostatniej dawki mnie trzęsło. Niestety wczoraj musiałem wieczorem wziąć 1 mg Klonozepamu bo nie mogłem już wytrzymać, oprucz chęci szukania w nocy otwartej apteki miałem jakieś dziwne tiki i nagłe skórcze lub odruchy ciała. Nigdy wcześneij tak nie było. Raz uderzenia gorąca a za chwile nakrywałem się kołdrą bo mi było zimno. W nocy budziłem się kilka razy zlany potem ale rano wstałem już bez bólu kości i ogólnie w dobrym nastroju a chęć do wzięcia czegokolwiek bardzo osłabła. Dzisiaj już normalnie pójde sobie poćwiczyć. Moja motywacja do skończenia z tym wszystkim podparta jest badaniami a dokładniej znacznie podwyższonymi wzkaźnikami ASPAT i ALAT. Wiem, że jak się skusze to będzie krok do poważnej choroby w ciągu byłem prawie półtora roku i nieźle się tym wszystkim strułem.
    Teraz to już będe uważał aby żadna wpadka mi się nie przytrafiła a jeśli tak się stanie to numer do Psychiatry mam wpisany do kom.
  • Posted: 07.07.2009, 15:26
       
    magnola
    oceń:
    moderator moderator
    zarejestrowany:
     marzec 2005
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    29.05.10
    postów:
    762
    Ty się kłułeś? Jak tak to zrób sobie test na HCV (to tak a propos podwyższonych aspatów i alatów)



    nie polemizuj z idiotą - najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a później pobije doświadczeniem

    WT
  • Posted: 07.07.2009, 16:43
     
    lechu
    oceń:
    nowicjusz nowicjusz
    zarejestrowany:
     lipiec 2009
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    11.07.09
    postów:
    10
    No niestety, w ostatnim czasie pobłądziłem i kłułem się troche ale tylko Buprenorfina z Dormicum i Metkat, ale wszystko odbywało się w sterylnych warunkach i wszystko stosowałem jednorazowo. Więc te rzeczy odpadają bo nigdy nic z ulicy nie brałem ale i tak zrobiłem badania na HCV i HBV na szczęście wynik był ujemny stąd wnioskuje, że to jest toksyczne uszkodzenie wątroby Paracetamolem. Zdziwiło mnie to bardzo bo przez cały czas brałem profilaktycznie Essentiale Forte i Hepatil. Z tego wynika, że nawet najbardziej starannie przeprowadzona ekstrakcja nie jest tak do końca bezpieczna zwłaszcza, że wielu ludzi robi to "na odpierdol". Za kilkanaście lat Służba Zdrowia padnie, wiem że takich ćpunów jak ja jest mnóstwo, jestem tego niestety na 100% pewien... I ciągle przybywa nowych, w ostatnim czasie Kodeina stała się bardzo popularna, do nikogo nie docierają przestrogi że to jest kiepski pomysł -każdy się sam musi o tym przekonać. Jednak chyba gorszy jest bardzo dostępny Metkat, który ma jeszcze więcej zwolenników a przygotowanie go jest na tyle proste, będzie niedługo z tym problem bo to bardzo uzależnia. To jest taka Polski tani Crack, który bardzo wyniszcza...
  • Posted: 07.07.2009, 18:42
     
    slaw60
    oceń:
    domownik domownik
    zarejestrowany:
     grudzień 2008
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    12.02.10
    postów:
    59
    Lechu
    "Fajnie " ,że się popisujesz znajomością różnego" dziadostwa" ,co Ty próbowałeś ...,ale chyba nie o to chodzi? ...chyba ,że masz chęć pochwalenia się tym jaki z Ciebie "kozak".Przypomina mi się jak mój syn strasznie się chwalił jak to się zna na wszelkich prochach i innym świństwie , ale to było na początku jego leczenia ...
    ...tak tylko mi się przypomniało... a nawiasem mówiąc ,te Twoje wypowiedzi "wyglądają mi na reklamę ",....już męczącą reklamę
    POZDRAWIAM serdecznie icon_cool
  • Posted: 07.07.2009, 19:12
     
    lechu
    oceń:
    nowicjusz nowicjusz
    zarejestrowany:
     lipiec 2009
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    11.07.09
    postów:
    10
    Wskaż cytat w którym reklamuje cokolwiek, zamiast formuować nieuzasadnione wypowiedzi. Piszę na tym forum od kilku dni ale już zauważyłem, że panuje tutaj przekonanie, że: "nowego trzeba stłamsić" to takie polskie że aż srać się chce. Czepiacie się, że nazywam rzeczy po imieniu -to jak niby mam określić Mak Lekarski jako patyczek z piłeczką?? Nie wiem jaki jest regulamin korzystania z tego forum ale myślałem, że jest to miejsce w którym ludzie z problemami mogą się wesprzeć w jakiś sposób. Pisałem to po to aby w taki specyficzny sposób komuś opowiedzieć o swoim problemie, wygadać się bo w realu nie mogę na to liczyć w żadnym stopniu. Jednak się okazuje, że wśród wyleczonych takiego wsparcia się nie otrzyma. Długo pisałem na forum Hyper Reala i tam panuje styl wypowiedzi mający na celu przedstawienie czytelnikowi jak najwięcej szczegółów dotyczących danego tematu. Zaraz pojawi się pewnie hipoteza, że pochwalam lub promuje ćpuńskie forum i od razu zaprzeczam że tak nie jest. Ale zmierzam do tego, że ten temat traktuje o problemach z lekami i pisząc w nim w pewnym stopniu opisałem jaki mam problem po to by dowiedzieć sięi co zrobić aby sobie z nim poradzić aby pomoc mogła być adekwatna do problemu. Po to opisałem pare szczegułów ze swojego życia, które zostały błędnie odebrane jako reklame środków psychoaktywnych. Ludzie zastanówcie się nad treścią wypowiedzi, liczyłem na to, że dowiem się tutaj jak sobie poradzić z detoksem i psychiczną chęcią przyćpania ale posypały się same głosy krytyki. A tak na prawde tylko jedna rada okazała się na prawde dla mnie pomocna to była ta: "trzeba zacisnąć dupe i przetrzymać 24 godziny a potem kolejne itp" Wczoraj gdy nie mogłem już wytrzymać to powtarzałem sobie to, że wytrzymam tylko dzisiaj a jutro po pracy wizyta w Aptece, jak się okazało dzisiaj nie odwiedziłem żadnej apteki i nawet nie mam ochoty. Za powyższą radę dziękuje a inni niech mnie pocałują w tyłek.
  • Posted: 07.07.2009, 21:03
       
    magnola
    oceń:
    moderator moderator
    zarejestrowany:
     marzec 2005
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    29.05.10
    postów:
    762
    Bo to dobra rada stosowana przez wielu uzależnionych przynajmniej na początku przy dużym ciśnieniu. icon_biggrin Innych rad typu: iść na terapię na razie nie bierzesz pod uwagę i ok, Twój wybór.
    A "reklamy" ja tu nie widzę, co najwyżej trochę narkomańskiej gadki, ale kto z uzależnionych nie uprawiał takich gadek icon_cool



    nie polemizuj z idiotą - najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a później pobije doświadczeniem

    WT
  • Posted: 07.07.2009, 21:07
     
    Hefaren
    oceń:
    moderator moderator
    zarejestrowany:
     listopad 2004
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    18.05.10
    postów:
    561
    Po pierwsze nikt Cie nie oskarża, widać Slaw60 miał takie odczucie po przeczytaniu Twoich postów ( podobnie miał jego syn, więc miał prawo mieć z tego wzgledu takie odczucie). Wystarczy zaprzeczyć a nie atakować.
    Dwa... rady były różne i wszystkie są dobre, z których Ty skorzystasz jest Twoja decyzją. Na dupościsku nie każdy wytrzymuje, więc oprócz tego dostałeś inne odpowiedzi co zrobić by z tym skonczyć.
    Nie podoba mi się stwierdzenie z pocałowaniem w tyłek, skoro oczekujesz rad, to je dostałeś więc w tyłek nikt Cie tu całować nie będzie.

    Jeśli nie znasz regulaminu forum masz go w moim podpisie, i tu http://www.mona...pic-500.html .



    napisany przez: Hefaren, 07-07-2009 - 21:09



    "chciałam unieść wszystkie nieszczęścia świata ludzi i zwariowałam ale czy od tego ? nie wiem..."
    *
    Regulamin Forum
    http://img25.imageshack.us/img25/197/kotekeo0yz3wh4.jpg
  • Posted: 07.07.2009, 22:01
     
    lechu
    oceń:
    nowicjusz nowicjusz
    zarejestrowany:
     lipiec 2009
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    11.07.09
    postów:
    10
    Dobra, przeczytałem regulamin więc jeśli ktoś poczuł się urażony stwierdzeniem o całowaniu w tyłek to sory, nie mam zamiaru nikogo obrażać ale przed atakami bronić będe się na pewno.
    To, że jakimś dziwnym cudem skręt i ciśnienie psychiczne minęło tak szybko to jest zapewne mój wielki sukces, jestem normalnie w szoku bo od trzech lat nigdy nie poszło mi tak łatwo a próbowałem już kilka razy. Wątroba przy dobrej diecie i dzięki Essentiale Forte na pewno szybko się zregeneruje ale wiem, że leatem się łatwiej odstawia najgorzej gdy zacznie się jesień i długie zimowe wieczory jak wtedy nie dać się skusić na małe co nieco. Wiadomo jak to jest, że w konsekwencji umysł wypiera z podświadomości to, co jest złe natomiast zostawia w przeważającej części dobre wspomnienia. Wtedy myśle, że dobrym sposobem będzie psychoterapia, wydaje mi się, że najlepszym wyjściem byłaby dla mnie indywidualna rozmowa z Psychologiem więc moje pytanie brzmi jak po krótce wygląda taka rozmowa i jaki jest ewentualny koszt takiej prywatnej wizyty. Interesuje mnie prywatna wizyta bo na prawde nikt ale zupełnie nikt mnie nie podejrzewa o to, że ćpam/łem to do mnie jest zupełnie nie podobne a w służbie zdrowia mam członków rodziny - nawet sąsiadów, znajomych itp.
    Więc gdybym tam poszedł to wieści szybko by się rozeszły i byłoby kiepsko. Poza tym bardzo się tego wstydze, nawet gdy kilka razy coś tam przedawkowałem (nie wymienie co bo mnie znów o coś posądzicie ale było bardzo niebezpiecznie) i byłem realnie bliski śmierci to nie wezwałem karetki a takie incydenty mi się zdarzały już z 4 razy -ostatni był dwa tygodnie temu i to właśnie mnie skłoniło poniekąd do zastanowienia się nad sobą i skończenia z tym wszystkim.
    Czy taki Psycholog jest w stanie dostarczyć mi takich sugestii, które odciągną moje myśli od tego kiepskiego tematu?? Na jakich zasadach odbywają się takie rozmowy?? Aha, chce też aby to wszystko odbywało się dyskretnie z tego powodu abym nie miał w dokumentacji medycznej żadnych wpisów o uzależnieniach, leczeniu psychiatrycznym itp. Nigdy nie wiadomo co będe w życiu robił mam dopiero 26 lat i chyba całe życie przede mną. Byłem już kiedyś u Psychiatry prywatnie zimą gdy ostro przeholowałem z miksem pewnych środków ale za wiele mi nie pomógł, co prawda uniknąłem potwornej depresji, która występuje po czymś takim ale po przepisanej Sertalinie humor mi się poprawił na tyle, że jeszcze bardziej go sobie poprawiałem ćpaniem. Po prostu lęk i resztki instynktu samozachowawczego zostały stłumione przez ten lek i przez to jeszcze bardziej się trułem.
    Teraz sprawa wygląda z goła inaczej, wyniki prób wątrobowych są niepokojące trzykrotnie przekraczają dopuszczalną maksymalną normę i to jest bardzo poważny powód by już nie ćpać dlatego jakoś sobie teraz radze mimo wielu niepowodzeń. Ten powód jest dla mnie tak poważny, że jestem spokojny o to, że nie pójde do apteki i wiem to bez psychoterapii. Takie złe wyniki miałem 4 miesiące temu, i w tym czasie ćpałem dalej więc teraz mam niezłego stracha, że są jeszcze gorsze. Dlatego powiedziałem stanowczo KONIEC. Chociaż mam nadzieje, że nie będą takie złe, w tym czasie nie piłem w ogóle alkoholu i leczyłem się sporymi dawkami Essentiale Forte. Dobra zapędziłem się w tym żaleniu więc kończe, licze na jakiś poważny wpis o tej terapii.
  • Posted: 07.07.2009, 22:36
       
    magnola
    oceń:
    moderator moderator
    zarejestrowany:
     marzec 2005
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    29.05.10
    postów:
    762
    Terapeuta nie da Ci recepty co zrobić żeby nie brać. Tak się nie da. Jakby była taka recepta nie byłoby tylu biorących ludzi i porażek w terapii. Pomoże Ci zrozumieć mechanizmy uzależnienia i będziesz musiał je rozbrajać, wielu sugestii terapeuty nie raz nie chce się wprowadzać w życie, różnie jest na terapii, rozmowy od np. narkorysu czyli życiorysu ćpania, przez motywację czyli dlaczego nie chcesz już ćpać, rozpoznawanie zagrożeń i własnych wyzwalaczy, jak radzić sobie z głodem - sam będziesz musiał wymyślać, terapeyta może Cię tylko nakierować, ale nie zrobi tego za Ciebie; aż do emocji i uczuć, czasem przeżyć wcześniejszych, nie da się opisać tego w skrócie, każdy ma swoje problemy nad którymi pracuje.
    Ja mogę Ci powiedzieć, że nie chodzę prywatnie tylko do zwykłej Poradni Uzależnień i nie wiem ile kosztuje prywatna wizyta, ale dyskrecję masz zapewnioną nawet jeśli nie pójdziesz prywatnie. Są karty pacjentów, ale one są tylko używane wewnątrz Poradni, od 2000 r. u mnie jakoś nikt się nie dowiedział o moim ćpaniu ze źródła takiego jak poradnia czy terapeuta. Obowiązuje ich tajemnica lekarska więc o to możesz się nie obawiać. Brałam nawet zaświadczenia na uczelnię jak studiowałam i przepisywałam je u innego lekarza prywatnie, żeby nie było pieczątki z Poradni Uzależnień, ale to była niepotrzebna ściema. Też czasem się bałam, ale to jak chodziłam do lekarza ogólnego na osiedlu, że ktoś się dowie, jeszcze bardziej obawiała się moja mama, która ze względu na swoją pracę jest znana na osiedlu, że to ją będą wytykać palcami bo ma córkę narkomankę i nigdy nic takiego nie miało miejsca. Prędzej będą gadać o Tobie żeś narkoman jak Cię ludzie zobaczą kilka razy naćpanego niż to wyjdzie u psychiatry, innego lekarza czy w Poradni.
    Motywację masz - swoje zdrowie, ale jak pisałeś szybko się zapomina to co złe więc trzeba się pilnować.




    nie polemizuj z idiotą - najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a później pobije doświadczeniem

    WT
  • Posted: 11.07.2009, 12:00
     
    lechu
    oceń:
    nowicjusz nowicjusz
    zarejestrowany:
     lipiec 2009
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    11.07.09
    postów:
    10
    Stało się, dzisiaj po prawie całotygodniowym okresie nie brania wziąłem 300 mg Kody, nie wiem po co, fizycznie mnie do tego nic nie zmuszało. Psychicznie poniekąd także ale pomyślałem sobie, że należy mi się jakaś nagroda takie pojebane myślenie. Wiem, że sam siebie oszukałem wmawiając sobie, że gdy wezme kode nie z leku A tylko z Tch bez śladowych ilości Paracetamolu, która dostaje się do roztworu nawet przy dobrze przeprowadzonej ekstrakcji to mi mniej zaszkodzi. Może i tak ale mam takie poczucie, że zaprzepaściłem całe 5 dni abstynencji. Teraz trzeba będzie zaczynać od nowa.
    W czasie tego detoksu w nocy śniły mi się wizyty w aptekach, pola makowe itp. kiepska sprawa dodatkowo ciągle prześladowała mnie myśl, że po przerwie tolerancja lekko spadnie i mała dawka podziała lepiej...
    Przeczytałem dzisiaj na tej stronie artykuł o fazach uzależnienia i oprucz kilku punktów wszystko do mnie pasuje, nie mogę w to uwierzyć, że nie mogę przestać na dłużej brać Kodeiny chociaż zrezygnowałem z wszelkich innych używek całkowicie bez problemu. Ja nawet piwa nie pije, papierosów nie pale i nigdy nie paliłem a tutaj taki słaby opiacik mną zapanował. Gdy nie wezme to czuje się źle, nic mnie nie cieszy, nie chce mi się nic robić i całkowicie trace zapał do wszystkiego a w umyśle ciągle mnie prześladuje mnie myśl żeby pójść do Apteki. Gdyby leki OTC z kodeiną zrobili na recepte to podejrzewam, że skończył bym z tym o wiele łatwiej. Nie interesuje mnie podrabianie recept, inne apteczne opiaty i inne leki również mnie nie kręcą bo przez nie dostałem kilka takich mocnych "kopów w dupe" że do dzisiaj mam po tym uraze. Nie tkne tego więcej chociaż w szufladzie mam jeszcze spory zapas, który gromadziłem nie wiadomo po co, wyrzuce to przy najbliższej okazji.
    Pomimo, że wiem o moim uzależnieniu niemal wszystko to jakoś nie potrafie z tym skończyć, paradoksalnie nie biore gdy mam zły humor lub doła ale wtedy gdy wszystko się układa i jest dobrze a pretekstem może być wszystko: nuda w pochmurny i deszczowy dzień, chęć poleżenia sobie w takim specyficznym opiatowym stanie itp.
    Nie wiem po co teraz to napisałem, to jest tak jakbym rozmawiał z kimś kto mi nie odpowie tylko wysłucha, chyba nie da się już o tym nigdy zapomnieć w dodatku w mojej rodzinie są predyspozycje do różnych uzależnień, pewnie mam to w genach...

Przejdź do strony: [-1] 1 - 2 - 3 [+1]

Otwarty Portal Monaru
webmaster Mariusz Janiszewski