<!-- [site-name] --> http://www.facebook.com/pages/Otwarty-Portal-Monaru/125951250767283
Witaj gość - dzisiaj jest piątek, 30 lipca 2010, 

pamięci Marka

Biografia
Marka Kotańskiego
Historia Monaru
"Ty zaraziłeś ich
narkomanią"

"Daj siebie innym"

nasze menu

 strona główna
 nasze linki
 FAQ - pytania i odpowiedzi
 nasze pliki
 nasze bLogi
 nasza galeria
 nasza księga gości
 Nasz czat

kto jest na czacie

nasze placówki

Bullet5 ośrodki Monar
Bullet5 domy Markot
Bullet5 poradnie Monar
Bullet5 projekty Monaru

trochę wiedzy o...

 narkotykach
 narkomanii
 narkomania w literaturze
 narkomania w filmie

nasz najnowszy link

Click

Radio WNET - Warto żyć
Zapraszam do zapoznania się z akcją "Warto żyć" współorganizowaną przez Radio Wnet. W Polsce powszec...
odsłon:421

nasze linki ]

nasz bLogariusz

licznik odwiedzin

Dzisiaj:414
W tym miesiącu:14569
W tym roku:117990
Ogólnie:1657841

Od dnia 08-01-2002
Do dołu
OTU TORUŃ
  • Posted: 03.01.2010, 00:12
     
    Kasiaaa
    oceń:
    nowicjusz nowicjusz
    zarejestrowany:
     maj 2009
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    22.06.10
    postów:
    18
    Witam cieplutko

    Czy ktoś z Was był moze w ośrodku KRÓTKOTERMINOWYM na ul Szosa Bydgoska w Toruniu ?Albo ktos z Waszych bliskich ? Wiecie moze cos na temat tego osrodka ?

    BĘDĘ OGROMNIE WDZIĘCZNA ZA KAŻDĄ INFORMACJĘ....
    Kasia
  • Posted: 03.01.2010, 15:07
       
    magnola
    oceń:
    moderator moderator
    zarejestrowany:
     marzec 2005
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    29.05.10
    postów:
    762
    Niestety nie wiem za wiele na temat tego ośrodka, chociaz parę lat temu rozważałam czy by tam nie pojechać - ale to było w czasie kiedy chciałam szybko i bezbolesnie się zaleczyć. Znam 3 osoby, które skończyły ten ośrodek i wszystkie 3 popłynęły (pech?) więc nie mam z nimi kontaktu. Zresztą co mozna zrobić przez 2 miesiące nawet bardzo intensywnej terapii? W 2 miesiące to się człowiek nawet do końca nie odwiruje, a gdzie czas na jakiekolwiek zmiany. Wstęp do terapii może to i dobry, ale nie leczenie, na którym można poprzestać. Takie jest moje zdanie.
    Ich strona nie działa, kiedyś działała, miałam nawet linka na blogu...

    Informacje z Informatora o placówkach pomagających uzaleznionym z 2007 r. :

    Oddział Krótkoterminowej Terapii Uzależnień w Toruniu - Wojewódzkiego Ośrodka Terapii Uzależnień i Współuzależnienia

    87-100 Toruń, ul. Szosa Bydgoska 1
    tel.: (0-56) 654-91-08, fax: (056) 654-93-28
    oktu@wotuiw.torun.pl
    http://www.wotuiw.torun.pl
    kier. Artur Lewiński

    1.Liczba miejsc w ośrodku rehabilitacyjnym: 18

    2.Przyjmowani pacjenci od 20 r. ż.

    3.Placówka koedukacyjna

    4.Czas trwania programu rehabilitacyjnego:

    - 2 miesiące

    5.Model pracy placówki oparty jest na:

    - Społeczności terapeutycznej (elementy)
    - Terapii skoncentrowanej na rozwiązaniach
    (TDR)

    6.Placówka prowadzi:

    - Leczenie somatyczne
    - Poradnictwo dla rodzin osób uzależnionych
    - Psychoterapię indywidualną dla osób uzależnionych
    - Psychoterapię grupową dla rodzin osób uzależnionych
    - Psychoterapię grupową dla osób uzależnionych

    7.Placówka przyjmuje osoby zobowiązane przez sąd do leczenia w drodze probacji

    8.Inne: elementy ergoterapii, arteterapii, treningu umiejętności społecznych; sala gimnastyczna, zajęcia z jogi i tai chi




    nie polemizuj z idiotą - najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a później pobije doświadczeniem

    WT
  • Posted: 03.01.2010, 15:30
       
    KARO
    oceń:
    moderator moderator
    zarejestrowany:
     wrzesień 2004
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    26.07.10
    postów:
    1018
    magnola Znam 3 osoby, które skończyły ten ośrodek i wszystkie 3 popłynęły (pech?) więc nie mam z nimi kontaktu.


    Albo siedzą icon_lol

    Wg. mnie krótkoterminówki są g***o warte. Albo normalny ośrodek, albo nie zawracajcie gitary i idźcie na grupę, bo efekt pewnie będzie podobny.



  • Posted: 04.01.2010, 20:03
     
    modliszka
    oceń:
    nowicjusz nowicjusz
    zarejestrowany:
     marzec 2007
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    17.05.10
    postów:
    4
    hello! Mój chłopak skończył OKTU w Toruniu! Byłam tam nawet u niego dwa razy na weekend! Niestety właściwie zaraz po wyjściu z tego ośrodka popłynął! Nie mam dobrego zdania o tym ośrodku, zresztą mój facet teraz też już nie! Pic na wodę fotomontaż! Nieograniczony kontakt ze światem, odwiedziny też nieograniczone i mieliśmy na weekend pokój dla siebie i mogliśmy robić co nam się rzewnie podobało! Panie terapeutki młode siksy, które w większości zajmowały się luźnymi gadkami z pacjentami! Nie polecam! Może takie ośrodki spełniają swoje rolę dla wyedukowanych nawrotowców?! W wypadku mojego faceta nie sprawdził się! pozdrawiam
  • Posted: 08.01.2010, 13:15
     
    Kasiaaa
    oceń:
    nowicjusz nowicjusz
    zarejestrowany:
     maj 2009
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    22.06.10
    postów:
    18
    Witam ponownie !

    My właśnie czekamy w kolejce do Torunia.... Wasze wypowiedzi niestety mnie zmartwiły trochę, tymbardziej, że już na odległość mogę stwierdzić,że ciężko tam z organizacją ( chyba,że to zwykłe niedopatrzenie... )Najpierw nie mogliśmy się dodzwonić tam wcale, później dodzwoniliśmy się ale do pokoju terapeutów, gdzie pani podobno zapisała mojego faceta i kazała dzwonić co tydzień i potwierdzać chęć przyjazdu, dzwonimy po tyg. i okazuje się, że nie jest zapisany..... echhh...
    Już w wakacje tam startowaliśmy,ale dostaliśmy nagle tel.z Torunia żeby przyjechać na następny dzień... sorry ale jesteśmy z małopolski..... więc dali termin do 3 dni i w rezultacie nie zdążyliśmy wszystkiego załatwić.....

    Modliszko napisałaś
    CytatMoże takie ośrodki spełniają swoje rolę dla wyedukowanych nawrotowców?!

    no właśnie o to mi chodzi.. Mój facet już3 lata temu był na odwyku i można go nazwać właścwie WYEDUKOWANYM (?) NAWROTOWCEM. A pobyt tam chce traktować w pewnym sensie jako ugruntowanie swojej wiedzy, przypomnienie tego wszystkoego czego uczą w ośrodkach i "odświeżenie pamięci " -coś w tym stylu, mam nadzieję ,że rozumiecie co mam na myśli :)

    A tak poza Toruniem to słyszałam jeszcze o Szklarskiej Porębie.... tylko, że grzebiąc po forum znalazłam nie pochlebne opinie na temat Radzimowic, ale z kolei na innej stronce gdzie był spis wszystkich placówek opieki zdrowotnej znalazłam same pozytywne komentarze na temat ośrodka od osób które się tam leczyły... także nie wiem... W Szklarskiej Porębie nie podoba mi się jednak to ,że leczą tam z wszelakich uzależnień od narkotyków,przez łączone,po seksoholizm i uzależnienia od internetu itd., co w moim mniemaniu nie jest dobre bo to jest jak z cudownymi ziółkami, czy lekarstwami jak coś jest od wszystkiego to tak naprawdę jest do niczego....

    pozdrawiam cieplutko i czekam na Wasze kolejne opinie....

    P.S.modliszko odezwij się do mnie na priv i daj jakieś namiary na siebie np.gg jeśli byś mogła,bardzo Cię proszę............ :)

  • Posted: 08.01.2010, 17:21
     
    Ewelinka^^
    oceń:
    domownik domownik
    zarejestrowany:
     sierpień 2008
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    21.05.10
    postów:
    32
    Sądzę,że takie krótkoterminowe ośrodki są dobre na początek-później należy dalej kontynuować stacjonarną terapię.
    Jeśli chodzi o Szklarską...kiedyś miałam tam jechać...hm...cóż...ośrodek jeśli chodzi o terapię ponoć jest dość "specyficzny"(oparty np na zmodyfikowanych 12 krokach)...Poza tym po rozmowie z osobą decydującą o przyjęciu odniosłam wrażeni,że nie przyjmują tam wszystkich(np uzależnionych od opiatów).Co poniekąd jest zrozumiałe,bo terapia tam trwa półtorej miesiąca...Lider to znajomy mojej koleżanki...różne są o tym ośrodku opinie, jak zresztą o każdym,wszystkim nie dogodzisz icon_wink
    _____________________________________________________________

    _____________________________________________________
    "Boli mnie obłuda naszych dążeń Teraz jesteś ze mną Jutro z moim wrogiem Spróbuj wytłumaczyć mi Dlaczego tak ma być"
  • Posted: 08.01.2010, 20:03
       
    magnola
    oceń:
    moderator moderator
    zarejestrowany:
     marzec 2005
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    29.05.10
    postów:
    762
    Byłam w Szklarskiej i faktycznie wtedy byłam jedyną osobą, która kiedykolwiek brała opiaty, ale wtedy moim głównym narkotykiem była amfetamina. Uciekłam stamtąd po tygodniu, ale to nie z powodu ośrodka, zasad, kadry czy terapii. Dwóch terapeutów mile wspominam, mieli charyzmę i byli konkretni, myślę, że mogłabym z nimi współpracować.Terapia intensywna. Zbyt intensywna. Nie byłam w stanie słuchać przez kilka godzin prac pisemnych na grupie i skupić się przez cały ten czas żeby później udzielac informacji zwrotnych, ale może to ja byłam w takim stanie więc tu moge nie być obiektywna. Dla mnie: za szybko, ale trzeba trzymać tempo żeby zrobić coś ze sobą w 1,5 miesiąca jeśli to w ogóle możliwe. Spotkania indywidualne, na których ustalane były zadania pisemne dostosowane indywidualnie do osoby i jej problemów - to mi się podobało. Nie podobało mi sie natomiast nierówne traktowanie pacjentów przyjetych w ramach NFZ-u i tych, którzy byli tam prywatnie za kasę. Nie wiem jak tam jest teraz, to było chyba 6 lat temu. Znam dwie osoby, które skończyły tam terapię i obie tam wróciły na kolejny "turnus" bo popłynęły. Nie wiem ile takich turnusów trzeba zaliczyć żeby się pozbierać, ale dla nawrotowców raz w roku profilaktycznie na wakacje polecam icon_cool



    nie polemizuj z idiotą - najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a później pobije doświadczeniem

    WT
  • Posted: 08.01.2010, 22:11
       
    KARO
    oceń:
    moderator moderator
    zarejestrowany:
     wrzesień 2004
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    26.07.10
    postów:
    1018
    Ola, mowa o polarze z Bolsa, czy coś pokręciłam? icon_biggrin



  • Posted: 08.01.2010, 22:34
     
    wwp007
    oceń:
    nowicjusz nowicjusz
    zarejestrowany:
     październik 2008
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    09.01.10
    postów:
    12
    Witam.Toruń znaczy dla mnie dużo dobrego.Syn leczył się ale w ośrodku na Tramwajowej .Od 1 roku 4 miesięcy jest trzeźwy,może niektóre osoby pamiętają jak ćpał przez 10 lat,jak myślałam że już nic się zmieni ,jak cierpiała cała rodzina.Pisałam prosząc o radę i pewnego rodzaju wsparcie.Wtedy nie miałam pojęcia jak trudna jest droga ku zdrowieniu,myślę że tak naprawdę wie tym tylko on sam.Wielką rolę odegrał ośrodek,wspaniali terapeuci no i syn, który na przekór tym co wątpili pokazał ,że chce zmienić swoje życie.Z mojego skromnego doświadczenia mogę powiedzieć ,że terapia w 2 miesiące jest zbyt krótka może niech Twój chłopak spróbuje w ośrodku na Tramwajowej szczerze polecam życzę powodzenia i zdrowia w całym tego słowa znaczeniu.
  • Posted: 08.01.2010, 22:51
       
    magnola
    oceń:
    moderator moderator
    zarejestrowany:
     marzec 2005
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    29.05.10
    postów:
    762
    O tym ośrodku na Tramwajowej słyszałam tylko dobre opinie i faktycznie znam kilku ludzi, którzy się po nim juz długo trzymają, z jedną osobą mam stały kontakt i kiedyś nawet powiedziałam, że jakby mi się noga powinęła to tam własnie jadę. Tylko tam jest terapia 10 miesięcy z mozliwością przedłużenia z tego co się orientowałam, a Kasiaaa wyraźnie szuka osrodka krótkoterminowego. Kasiu zastanawiam się jak chłopak w nawrocie radzi sobie od wakacji szukając ośrodka. Jest w jakiejś terapii ambulatoryjnej? I jak wygląda ten nawrót, zaczął cpać? Od wakacji mineło prawie pół roku. W tym czasie by mógł przerobić już trochę w innym osrodku, nawet długoterminowym. Nie musi przecież kończyć ośrodka. Mam kolegę na grupie, któremu pomógł 3-miesięczny pobyt w ośrodku, tyle, że po powrocie kontynuuje dalej leczenie ambulatoryjnie, poza tym uczy się i pracuje i nieźle sobie radzi.

    KARO z reklamą Bolsa była torba, z którą tam przyjechałam, a polar był Ballantines'a i nosiłam go na lewą stronę żeby nie drażnić wygłodniałych ludzi icon_biggrin



    napisany przez: magnola, 08-01-2010 - 22:57



    nie polemizuj z idiotą - najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a później pobije doświadczeniem

    WT
  • Posted: 24.02.2010, 15:01
     
    tesia
    oceń:
    nowicjusz nowicjusz
    zarejestrowany:
     luty 2010
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    24.02.10
    postów:
    3
    Jeżeli chodzi o OKTU, to tak jak już ktoś powiedział jest to dobre na początek terapi, z planem dalszym gdzie się wyleczyć. Ewentualnie w chwili słabości iść się doedukować. "Leczyłam" się tam przed Monarem, dużo przydatnej wiedzy i świetni terapeuci, którzy zawsze mają czas (dosłownie, miewałam sesje terapeutyczne w środku nocy nawet), i naprawdę mądrze gadają.Pod względem kadry zatem oceniam to miejsce na 9/10. Ale w dwa miesiące niewiele można ze sobą zrobić, choćby się cisnęło solidnie. Ośrodek raczej jest nastawiony na edukację, można zaczerpnąć sporo wiedzy na temat asertywności, radzenia sobie ze stresem itp. Pracy jest jakieś 1,5 dziennie, są też dociążenia... no ale raczej niemonarowskie.
    Nie wiem ilu z mojego turnusu popłynęło, a ilu się trzyma. Parę osób nieźle ułożylo sobie życie, ale czy są trzeźwi, nie wiem. Wiem natomiast, że dwóch nie żyje.
    Pozdrawiam
  • Posted: 02.03.2010, 01:22
     
    Qantii
    oceń:
    nowicjusz nowicjusz
    zarejestrowany:
     luty 2010
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    02.03.10
    postów:
    3
    Znam OTU w Toruniu, mam na mysli ośrodek przy szosie bydgoskiej.

    To nie jest osrodej dla , nazwijmy to "świeżaczków" przed pierwsza terapia.

    To ośrodek dla np. osób po pojedyńczej powałce, mocno zdeterminowanych do utrzymania abstynencji.Nawrót ect. Lub dla tych , którzy nazwijmy to, chcą przeczekac, do przyjęcia do średnioterminowego osrodka.

    Dla pozostałych niestety ułuda, ze się leczą. Choc znam i takich, którzy poradzili sobie nawet po nim ;) Jednak sa to baaaardzo rzadkie wyjątki :)
Otwarty Portal Monaru
webmaster Mariusz Janiszewski