<!-- [site-name] --> http://www.facebook.com/pages/Otwarty-Portal-Monaru/125951250767283
Witaj gość - dzisiaj jest piątek, 10 września 2010, 

pamięci Marka

Biografia
Marka Kotańskiego
Historia Monaru
"Ty zaraziłeś ich
narkomanią"

"Daj siebie innym"

nasze menu

 strona główna
 nasze linki
 FAQ - pytania i odpowiedzi
 nasze pliki
 nasze bLogi
 nasza galeria
 nasza księga gości
 Nasz czat

kto jest na czacie

nasze placówki

Bullet5 ośrodki Monar
Bullet5 domy Markot
Bullet5 poradnie Monar
Bullet5 projekty Monaru

trochę wiedzy o...

 narkotykach
 narkomanii
 narkomania w literaturze
 narkomania w filmie

nasz najnowszy link

Click

Radio WNET - Warto żyć
Zapraszam do zapoznania się z akcją "Warto żyć" współorganizowaną przez Radio Wnet. W Polsce powszec...
odsłon:553

nasze linki ]

nasz bLogariusz

licznik odwiedzin

Dzisiaj:68
W tym miesiącu:4973
W tym roku:136531
Ogólnie:1676382

Od dnia 08-01-2002

Przejdź do strony: 1 - 2 [+1]

Do dołu
ŻARTY, DOWCIPY, ZABAWNE TEKSTY
  • Posted: 27.02.2010, 21:48
       
    KARO
    oceń:
    moderator moderator
    zarejestrowany:
     wrzesień 2004
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    07.09.10
    postów:
    1027
    Dla Szuwara, bo zna fajne dowcipy, a dział żartowy nie działa icon_biggrin

    To, żeby nie było, zacznę od czegoś:



    Matka widząc syna wracającego do domu późnym wieczorem, w zakręconym stanie:
    - Przyznaj się, brałeś narkotyki?
    - No pewnie, jak w tym domu coś zginie to od razu na mnie!


    ***


    Na ławce w parku siedzą dwaj emeryci:
    - Popatrz, jak ta dzisiejsza młodzież ma ciężko w tym kryzysie... Jednego papierosa na pięciu muszą palić...
    - No, ale dzielne chłopaki. Mimo wszystko się śmieją...



    Obiecuję tego tematu nie cenzurować.
    START icon_cool



    napisany przez: KARO, 27-02-2010 - 21:54



  • Posted: 27.02.2010, 22:04
       
    magnola
    oceń:
    moderator moderator
    zarejestrowany:
     marzec 2005
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    29.05.10
    postów:
    762
    Koleś poznał dziewczynę w nocnym klubie. W krótkim czasie wylądowali u niego i szybko zabrali się do rzeczy.
    Laska po wszystkim mówi:
    - Ale czad, jak ty to robisz? Możesz jeszcze raz?
    Koleś na to:
    - No pewnie, ale muszę się zdrzemnąć 10 min, a Ty w tym czasie trzymaj mnie obiema rękami za członka.

    Po 10 minutach dziewczyna budzi kolesia - I co? Dasz radę?
    Koleś bez problemu ponownie wyprawia cuda, wszystkie pozycje etc. Ona znowu:
    - Możemy powtórzyć?
    - Tak, tylko się prześpię 10 min, a Ty trzymaj mnie za członka, tylko obiema rękami.
    No i znowu ogień i tak do rana. Rano panna się pyta:
    - Wiesz, co, ale powiedz mi, o co chodzi z tymi rękami? W czym Ci pomaga to trzymanie za członka?
    On:
    - W sumie bez tego tez dałbym rade, ale wiesz, słabo Cię znam, jeszcze byś mi chatę okradła...



    nie polemizuj z idiotą - najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a później pobije doświadczeniem

    WT
  • Posted: 27.02.2010, 22:09
     
    szuwar
    oceń:
    monarowiec monarowiec
    zarejestrowany:
     październik 2009
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    30.08.10
    postów:
    109
    Narkotykom powiedz "NIE"! Może uda się zbić cenę...


    Przychodzi matka do domu i zastaje syna przy otwartej lodówce jedzącego zamrożone pierogi.
    - Synku, mógłbyś je chociaż podgotować!
    Syn wystraszony:
    - Kto? Ja?! Ja nic nie paliłem!




    Z doniesień prasowych: "Interesujące są efekty pracy tadżyckich fizyków jądrowych. Jaki by nie przeprowadzali eksperyment efektem zawsze jest marihuana..."



    Ciemny wieczór, mieszkanko w obskurnej kamienicy. Ojciec siedzi w fotelu i z namaszczeniem aplikując sobie dawkę amfetaminy, matka usypuje kolejną kreskę koki i wciąga zdecydowanym ruchem. W kiblu dziecko wącha klej. Wtem dzwonek do drzwi! Wszyscy zrywają się ze swoich miejsc i wystraszeni biegną sprawdzić, kto to. Otwierają drzwi, a tam stoi ich uśmiechnięty dziadek:
    - Hej dzieciaki! Przywiozłem wam dla zdrowia worek marihuany, bo słyszałem, że tu u was w mieście to samą chemią żyjecie!



  • Posted: 27.02.2010, 22:14
     
    szuwar
    oceń:
    monarowiec monarowiec
    zarejestrowany:
     październik 2009
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    30.08.10
    postów:
    109

    Straż Pożarna. Dzwoni telefon.
    Dyżurny:
    - Słucham?
    - W zeszłym roku posadziłem sobie konopie indyjskie. Wyrosły takie jakieś cherlawe, żadnego speeda nie dają...
    - Dokąd dzwonisz, palancie! - denerwuje się dyżurny. Dzwoń na policję do sekcji narkotyków - tam Ci pomogą.
    I odkłada słuchawkę. Po dziesięciu minutach znowu rozlega się dzwonek telefonu:
    - A jak w tym roku posadziłem, to wyrosła taka dorodna i tak w łeb daje, że nawet pojęcia nie masz!
    - Już Ci mówiłem palancie! Dzwoń na policję!
    I znowu rzucił dyżurny słuchawkę na widełki. Po pół godzinie znowu telefon:
    - Sam jesteś palant! Nie odkładaj słuchawki... Dzwonię... bo u sąsiada chałupa się pali... A jak przyjedziecie, zaczniecie biegać z tymi swoimi wężami... patrzcie pod nogi... nie zadepczcie..




    Pewnego dnia Jezus zwołał w niebie swoich apostołów, i powiedział: - Na ziemi źle się dzieje. Słyszałem na temat rozprzestrzeniającej się tam pladze narkomanii i musimy cos z tym zrobić, lecz problem w tym ze niezbyt wiele o tym zjawisku tak naprawdę tutaj wiemy. W związku z tym wysyłam was wszystkich z misja na ziemie: idźcie i zdobądźcie próbki rożnych narkotyków. Kiedy to się wam uda, wróćcie tutaj do mnie i razem przyjrzymy się z czym mamy do czynienia. Jak postanowił, tak się tez stało. Apostołowie udali się na ziemie i po jakimś czasie zaczęli powracać ze zdobytymi narkotykami.
    - Puk, puk! - rozległo się u drzwi Jezusa. - Kto tam? - Św. Piotr. - Co przytargałeś? - Marihuanę z Kolumbii. - Ok. wchodź.
    - Puk, puk! - Kto tam? - Św. Marek. - Co przytargałeś? - Haszysz z Amsterdamu. - Ok wchodź.
    - Puk, puk! - Kto tam? - Św. Paweł. - Co przytargałeś? - Konopie z Indii. - Ok wchodź.
    - Puk, puk! - Kto tam? - Św. Łukasz. - Co przytargałeś? - Opium z Indonezji. - Ok wchodź.
    - Puk, puk! - Kto tam? - Św. Krzysztof. - Co przytargałeś? - LSD i trochę trawki z jakichś akademików w Europie. - Ok. wchodź.
    I tak po pewnym czasie zebrał się już prawie cały komplet.
    - Puk, puk! Rozległo się raz jeszcze. - Kto tam? - Judasz. - Co przytargałeś? - FBI!!! Łapska w gore, gębami do ściany i nie ruszać się!!!!

  • Posted: 27.02.2010, 22:16
     
    szuwar
    oceń:
    monarowiec monarowiec
    zarejestrowany:
     październik 2009
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    30.08.10
    postów:
    109
    Tyle się złego naczytałem na temat narkotyków... - mówi Antek do kolegi - że wreszcie sobie powiedziałem, że czas raz na zawsze z tym skończyć!
    - Z ćpaniem !?
    - Nie, z czytaniem!

    __________________________
    Mlody doktor psychiatrii postanowil sie przejsc po parku na terenie szpitala psychiatrycznego idzie idz, i widzi siedzacego kolesia walacego sie kamieniem w glowe is ie go pyta:
    - co robisz??
    -Narkotyzuje sie- pada odpowiedz
    idzie dalej i widzi nastepnego koleszke ktory robie to samo i tez sie go pyta:
    - co robisz??
    - Cpam.
    idzie dalej i sytuacja sie powtaza i znowu pada ta sama odpowiedz
    wkoncu dochodiz do koleszki ktory siedzi na kupce kamieni i sie go pyta:
    -Co robisz??
    -sprzedaje narkotyki

    ___________________
    Siedzi sobie krowa na łące nad rzeczką i pali zioło. Z wody wychodzi bóbr:
    - czesc krowa, co robisz?
    - pale zioło, chcesz spróbować ?
    Bóbr się zaciągnął i zaraz wypuscił dym.
    - nie, nie tak. Słuchaj, zaciągnij się, przepłyń na drugą stronę rzeki i z powrotem. Wtedy będzie ok.
    No to bobr sie zaciągnął, płynie, lecz szybko zrobiło mu się dobrze. Więc wygramolił się na drugim brzegu i leży. Podchodzi lis:
    - cześć bobr, co robisz?
    - krowa dała mi zioła i orbituję sobie. Jak też chcesz, to płyń do niej.
    Lisek przepłynął rzeke, wychodzi na polankę, a krowa wrzeszczy:
    - Bobr, ku*wa, wypusc dym!
  • Posted: 27.02.2010, 22:17
       
    KARO
    oceń:
    moderator moderator
    zarejestrowany:
     wrzesień 2004
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    07.09.10
    postów:
    1027
    Haha, ten z pierogami genialny icon_lol


    Tu był Jurek, Tu był Zenek, Tu był Sławek...
    Niby zwyczajne napisy... Czemu mnie tak niepokoją?
    Czy to z powodu dziwnego koloru czy charakteru pisma?
    A może dlatego, że czytam je w swojej szafie...


    Małego niedźwiadka Aleksa uniosła kra na środek morza.
    Pewnie by umarł z głodu i chłodu, gdyby lodołamacz "Arktyka" nie wkręcił go w śrubę...


    Siedzi dwóch narkomanów w Sylwestra na dworcu, szykują się do spania, ale widzą chłopaka, który biega z plakatem i krzyczy:
    - Nowy Rok bez narkotyków!
    - Co on krzyczy? - pyta jeden drugiego.
    - Żeby całe zioło do Nowego Roku spalić...


    - Widzisz?! To lufka która była pod Twoją szafą!!! Kiedy ty skonczysz z narkotykami??!
    - Jakie narkotyki! Uwierz mi, od kiedy ciebie poznałem zmieniłem sie, zerwałem ze swoją przeszłościa, jesteś jedyną którą kocham.
    - Synu! To ja - twój ojciec!



    napisany przez: KARO, 27-02-2010 - 22:29



  • Posted: 27.02.2010, 22:32
     
    szuwar
    oceń:
    monarowiec monarowiec
    zarejestrowany:
     październik 2009
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    30.08.10
    postów:
    109
    Siedzi sobie małpa na drzewku i łowiąc ryby jara skręta. Płynie krokodyl, patrzy na małpe i myśli "podpłyne i zapytam czy biorą ryby .... jak odpowie że BIORĄ to powiem - głupia małpa ma zawsze farta , a jak odpowie że NIE BIORĄ to powiem - głupia małpa nie potrafi łowić....." hehe...zaśmiał się szyderczo, podpływa do małpy i pyta zadowolony: - SIEMANO MAŁPA - BIORĄ ? małpa wypuściła dym, patrzy w dół i mówi powoli: - ...PŁYŃ ZIELONA KUPO..



    Koleś ujarał się z kumplami na masakrę. Było mu mało imprezy więc poszedł do swojej panny. Wchodzi, całusy, coś tam gada - ogólnie standardzik.
    W pewnym momencie panna mówi, że musi się wykąpać i żeby usiadł, poczekał, ona zaraz będzie gotowa...
    Koleś spoko, siedzi i czeka. Po 10 minutach zachciało mu się kupy, tak że nie mógł wytrzymać ( no i jeszcze do tego doszedł trip na grassie ).
    Zobaczył siedzącego obok psa panienki... Pokalkulował sobie w czaszce szybko, że się zesra obok niego i jak panna spyta, to zwali na kundla.
    Uporał się z tym raz dwa - i siedzi dalej. Panna wychodzi z kąpieli wącha, patrzy ...... SZOK !
    I teraz wymiana zdań (szybka - jak na dobrego tripa przystało):
    Panna: Co to jest ?!
    Koleś: Pies Ci się zesrał !
    Panna: PLUSZOWY KURWA ?!
  • Posted: 27.02.2010, 22:35
     
    szuwar
    oceń:
    monarowiec monarowiec
    zarejestrowany:
     październik 2009
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    30.08.10
    postów:
    109


    grupka żydów, alkoholików i narkomanów
    Hans wysyła ich do komory gazowej.
    Pierwsi żydzi
    mówi Hans
    -pierwsza porcja cyklonu
    wszyscy żydzi nie żyją
    potem alkoholicy
    - pierwsza porcja cyklonu
    patrzy a 2 stoi
    -2 porcja cylkonu
    wszyscy nie żyją
    ostatni idą narkomani
    -1 porcja cyklonu
    Hans patrzy a wszyscy stoją
    -2 porcja cylkonu
    patrzy znów a wszyscy stoją
    - co jest 3 porcja cyklonu
    patrzy znów a wszyscy stoją
    -Kurwa co jest cały cyklon jaki mamy
    patrzy a wszyscy stoją
    uchyla drzwi i słyszy
    -Hans wchodzisz czy wychodzisz bo gaz ucieka
  • Posted: 27.02.2010, 22:36
       
    KARO
    oceń:
    moderator moderator
    zarejestrowany:
     wrzesień 2004
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    07.09.10
    postów:
    1027
    Gliniarz zatrzymuje samochód i mówi:
    -Narkotyki, broń, alkohol, papierosy... ?
    Na to kierowca:
    -Nie dziękuję, to ja może kawę poproszę


    Wsiada dresiarz do taksówki, patrzy spode łba na kierowcę i mówi:
    - Napierdalaj na Mickiewicza!
    Przerażony taksówkarz nie wie co zrobić, patrzy na dresiarza i mówi:
    - O ten Mickiewicz, menda jedna, jakie on chujowe wiersze pisał...


    Jasio przy tablicy... Próbuje rozwiązać wyjątkowo trudne zadanie. Wyjątkowo mu nie idzie. Co chwila pluje na rękę i wciera ślinę we włosy.
    Pani zdziwiona pyta się:
    -Jasiu, po co ty co chwila ślinisz tą rękę i wcierasz we włosy?
    Na co Jasiu odpowiada:
    -Bo wczoraj słyszałem jak mamusia mówiła do taty, że jak poślini główkę to łatwiej wejdzie.



  • Posted: 27.02.2010, 22:38
     
    szuwar
    oceń:
    monarowiec monarowiec
    zarejestrowany:
     październik 2009
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    30.08.10
    postów:
    109


    jak nazywa się kot zażywający narkotyki?
    -NARKOT




    A wiesz jak się zwie kota na metaamfetaminie ?
    Methcat.



    A wiesz jak w schronisku nazywa się abstynencja ?
    TheDogs.




    Gada ćpun z ćpunem:
    -Wiesz, założyłem kwartet
    -Ta? No i jak wy tam gracie?
    -No normalnie, we trzech
    -Aha, czyli kto?
    -No ja i mój brat
    -Ej, to ty masz brata?
    -Nie, dlaczego?

  • Posted: 27.02.2010, 22:40
     
    szuwar
    oceń:
    monarowiec monarowiec
    zarejestrowany:
     październik 2009
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    30.08.10
    postów:
    109
    dlaczemu NASZ papież nie bierze narkotyków?
    BO NIE ŻYJE!







    Jakie jest ulubione święto narkomana ?

    Dożyłki.






    Chłopak pali jointa w kiblu. Zaciąga się - światło gaśnie. Zaciąga się drugi raz - światło się zapala. Po kilku machach słyszy pukanie do drzwi i głos matki:
    - Co ty tam robisz w tej łazience ?
    - Myje zęby, mamo!
    - Aż cztery dni ?
  • Posted: 27.02.2010, 22:41
     
    szuwar
    oceń:
    monarowiec monarowiec
    zarejestrowany:
     październik 2009
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    30.08.10
    postów:
    109


    Wyobraź sobie:
    Przeżyłeś 80 lat wspaniałego życia, umierasz. Leżysz na łożu śmierci otoczony przez najbliższą rodzinę i przyjaciół...
    Nagle widzisz wokół siebie jakieś dziwne postaci z innej planety, o trzech oczach i spiczastych głowach. Wyrywają ci z rąk szklaną rurę i jeden z nich pyta:
    - No jak? Wzięło? Warto to palić? Opowiadaj, co widziałeś!






    wchodzi krowa do lekaża i sie ciągle śmieje i hihra.
    lekaż - czemu sie pani tak śmieje??
    krowa - zawsze mam tak po trawie!!! :D:D:D


  • Posted: 27.02.2010, 22:42
       
    KARO
    oceń:
    moderator moderator
    zarejestrowany:
     wrzesień 2004
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    07.09.10
    postów:
    1027
    40% polskiej młodzieży patrzy optymistycznie w przyszłość...
    ... pozostałe 60% nie ma pieniędzy na narkotyki



    Stary Zyd dawal do gazety nekrolog po swojej zonie i spytal o cene.
    - Do pieciu wyrazów za darmo.
    - Nooo... to niech bedzie: Zmarla Zelda Goldman.
    - Ma pan do dyspozycji jeszcze dwa wyrazy.
    - To niech bedzie - Zmarla Zelda Goldman, sprzedam Opla



  • Posted: 27.02.2010, 22:43
     
    szuwar
    oceń:
    monarowiec monarowiec
    zarejestrowany:
     październik 2009
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    30.08.10
    postów:
    109


    Jezus zstąpił z Nieba na Ziemię. A ponieważ zajebiście dużo się zmieniło przez te 2000 lat to nie umiał się połapać jak przejść na drugą stronę ulicy (samochody, światła itp.). Podchodzi więc do jakiegoś gościa, przedstawia mu się i prosi o pomoc w przejściu. Pech zrządził że ten kolo był rasistą więc zaczął opierdalać Jezusa od Żydów i dał mu wpierdol. Jezus otrzepał się i pyta drugiego kolesia o pomoc. Drugi był metalem więc zaczął growlowac 'ave satan' i zglanował Jezusa. Jezus zrezygnowany podchodzi do trzeciego kolesia - Rastamana. Rastaman od razu pomógł Jezusowi, a ten z wdzięcznością obiecał gandziarzowi że spełni jego 3 życzenia.
    Poszli do Rastamana na chatę, ten mówi:
    -Jak wejdziemy na korytarz to będzie taki lolek, że będziemy go cały dzień palić!
    Jezus spełnił jego życzenie i razem spalili se gibona. Drugie życzenie:
    -Jak wejdziemy do kuchni to będzie taki lolek, że będziemy go cały tydzień palić!
    Oczywiście jak wyżej.
    Trzecim życzeniem Rastamana był lolek który będzie się palić cały miesiąc. Spalili go, nadeszła pora rozstania i Jezus se poszedł. Rastaman rozkminia jak było zajebiście palić z Jezusem, ale po chwili słyszy pukanie do drzwi.
    W drzwiach stoi Jezus z jokerem na twarzy i mówi:
    -Nie masz może ochoty na czwarte życzenie???
  • Posted: 27.02.2010, 22:45
     
    szuwar
    oceń:
    monarowiec monarowiec
    zarejestrowany:
     październik 2009
    Status:
    off-line
    ostatnia wizyta:
    30.08.10
    postów:
    109



    Dwóch narkomanów gotuje kompot w wielkim garze. To jeden zamiesza chochlą, to drugi... Nagle jeden pyta:
    - Ty, a co by było, jakbym ja sobie ten cały gar naraz zapodał?
    - Weź przestań. Poszłaby ci krew z uszu, z oczu, a na twarzy pojawiłyby ci się krwawe ślady.
    - Taki mocny towar?
    - Nie, tak bym ci tą chochlą wpierdolił...








    Ćpun na detoksie
    -Siostro pająk!!!
    -To zabić go kapciem
    -Siostroooo pająąąąąk
    -No mówiłam kapciem albo gazetą go
    [krótka cisza]
    -Gdzie mnie wleczesz bestioooo???!!

Przejdź do strony: 1 - 2 [+1]

Otwarty Portal Monaru
webmaster Mariusz Janiszewski