Wczoraj wycieczka do Korzkwi, tak, wlasnie tam. Poszly jointy, w pewnym momencie zadzwonila M. z pytaniem co z terapia grupowa.. nie, dzieki.. umowilem sie tylko na spotkanie face to face w piatek, podziekuje za ponad rok wspolpracy, pozycze wszystkiego dobrego i po cichu wyjde.. na ten moment przegralem walke, szkoda.. moze tak musialo byc, zeby sie nauczyc, ze nie wolno ufac nikomu, nawet sobie..coz, zycie zatoczylo krag, zrobilem dwa kroki w przod, teraz sie cofam do tylu..
dla Ciebie
Opublikowany: 19.05.2008, 06:22:20. Kategoria: bez kategorii
Szansa jedna na dziesięć milionów albo mniej. Od środy wieczór chodzę z głową w chmurach, od piątku lewituje uczuciem, od wczoraj jest mi dobrze i bezpiecznie. Szansa jedna na dziesięć milionów albo mniej
to z tej okazji chyba warto zapalic..